Krótki spacer przez torfowisko, drewniany pomost, sosnowy bór i panorama Tatr w tle - właśnie tak wygląda wizyta w rezerwacie Bór na Czerwonem koło Nowego Targu. Wyjaśniam, co wyróżnia to miejsce, jak zaplanować dojście do platformy widokowej, co można zobaczyć po drodze i jak zachować się na obszarze chronionym.
Najważniejsze informacje o rezerwacie w Nowym Targu
- Położenie - rezerwat znajduje się w południowej części Nowego Targu, w Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej.
- Powierzchnia - od 2025 roku obejmuje 194,59 ha.
- Największa atrakcja - krótka ścieżka edukacyjna z drewnianym pomostem i platformą widokową.
- Widok - przy dobrej pogodzie z platformy można oglądać Tatry oraz otwarte torfowisko.
- Charakter trasy - spacer jest łatwy i odpowiedni dla rodzin, choć po deszczu może być ślisko i wilgotno.

Gdzie leży rezerwat i dlaczego jest wyjątkowy
Rezerwat leży w granicach Nowego Targu, niedaleko lotniska i ulicy Lotników. Chroni przede wszystkim torfowisko wysokie, czyli mokradło zasilane głównie wodą opadową, a także otaczające je bory sosnowe, wilgotne lasy i bagienne zbiorowiska roślinne.
To nie jest zwykły las z kilkoma tablicami edukacyjnymi. Torfowisko tworzy specyficzny, bardzo wrażliwy ekosystem, w którym rośliny radzą sobie z niedoborem składników pokarmowych i stałym nadmiarem wody. Jak podaje Nadleśnictwo Nowy Targ, miejsce powstało jako rezerwat już w 1925 roku, dlatego należy do najstarszych tego typu obszarów chronionych w Polsce.
W 2025 roku rezerwat powiększono o kolejne tereny borów bagiennych i wilgotnych. Aktualna powierzchnia wynosi 194,59 ha, a celem ochrony jest zachowanie torfowiska oraz leśnych siedlisk charakterystycznych dla Kotliny Orawsko-Nowotarskiej. Obszar ma również rangę międzynarodową, ponieważ znajduje się na liście Ramsar oraz w sieci Natura 2000.
Co zobaczyć podczas spaceru
Najlepszym sposobem poznania rezerwatu jest przejście przygotowaną ścieżką edukacyjną. Początkowo prowadzi ona przez sosnowy bór, a później przechodzi w drewniany pomost biegnący w stronę kopuły torfowiska. Dzięki temu można zobaczyć mokradło z bliska, ale bez wchodzenia w jego najbardziej delikatne fragmenty.
Na trasie warto zwolnić przy roślinności. W wilgotnym podłożu można wypatrzyć między innymi wełniankę, żurawinę i mchy torfowce. Te niepozorne rośliny są ważniejsze dla funkcjonowania torfowiska niż efektowne drzewa, ponieważ zatrzymują wodę i uczestniczą w powolnym tworzeniu torfu.
Na końcu pomostu znajduje się platforma widokowa. Nie jest wysoka, ale właśnie to jest jej zaletą. Zamiast patrzeć na góry ponad koronami drzew, oglądamy szeroki krajobraz torfowiska z panoramą Tatr w oddali. Najlepszą widoczność zwykle daje chłodny, przejrzysty dzień po przejściu frontu atmosferycznego.
Jak zaplanować dojście i ile czasu przeznaczyć
Najwygodniej dojechać w okolice lotniska w Nowym Targu i szukać początku ścieżki w sąsiedztwie ulicy Lotników oraz restauracji Rancho Lot. W tej części znajdują się miejsca postojowe, a dalej można ruszyć pieszo w kierunku wejścia na trasę edukacyjną.
| Element wizyty | Praktyczna wskazówka |
|---|---|
| Dojazd | Najłatwiej samochodem lub rowerem od strony lotniska w Nowym Targu. |
| Spacer do platformy | Krótki, łatwy odcinek po ścieżce i drewnianym pomoście. |
| Czas całej wizyty | Około 45-60 minut bez pośpiechu i z czasem na obserwację. |
| Obuwie | Wygodne buty z dobrą podeszwą, szczególnie po opadach. |
| Najlepsza pora | Rano lub późnym popołudniem, gdy światło jest łagodniejsze, a na trasie bywa spokojniej. |
Ścieżka została przygotowana tak, aby mogły korzystać z niej także osoby o ograniczonej sprawności ruchowej. Trzeba jednak odróżnić sam pomost od całego terenu rezerwatu. Poza wyznaczoną trasą podłoże jest nierówne, grząskie i miejscami trudne do przejścia, dlatego nie polecam traktować tego miejsca jako trasy trekkingowej.
Rowerem można dotrzeć w okolice rezerwatu dzięki sieci lokalnych ścieżek, w tym trasie związanej ze Szlakiem Wokół Tatr. Sam spacer po pomoście najlepiej jednak odbyć pieszo. To spokojna przestrzeń, w której hałas i szybkie przemieszczanie się odbierają sporą część przyjemności.
Przyroda, którą łatwo przeoczyć
Największe wrażenie robi tu nie pojedynczy punkt widokowy, lecz zmiana krajobrazu. Najpierw idziemy przez smukły bór sosnowy, później pojawia się otwarta, miękka wizualnie kopuła torfowiska, a w tle odsłaniają się góry. W mojej ocenie właśnie ten kontrast sprawia, że spacer jest ciekawszy niż zwykła leśna przechadzka.
Torfowisko wysokie rośnie bardzo wolno i jest zależne od stabilnego poziomu wody. Z tego powodu w rezerwacie prowadzi się działania ochronne, między innymi ograniczające zbyt szybki odpływ wody. Dla odwiedzającego oznacza to prostą rzecz: nie wolno schodzić z pomostu, nawet jeśli obok widać interesującą roślinę albo ślady zwierząt.
Warto zabrać lornetkę, szczególnie wczesną wiosną i jesienią. Nie ma gwarancji spotkania konkretnego gatunku, ale spokojny spacer zwiększa szansę na obserwację ptaków i drobnych zwierząt związanych z wilgotnym lasem. Telefon z aparatem przyda się bardziej do fotografowania faktur mchów i kęp wełnianki niż do robienia szerokich ujęć gór, jeśli trafi się mglisty dzień.
Dla kogo jest ta atrakcja i kiedy najlepiej przyjechać
To dobre miejsce na rodzinny spacer, krótki przystanek podczas pobytu na Podhalu i spokojną wycieczkę dla osób, które nie planują górskiej trasy z dużą różnicą wysokości. Dzieci mogą zainteresować się pomostem i tablicami, ale warto od początku ustalić, że nie wolno dotykać roślin ani wychodzić poza wyznaczoną drogę.
Wiosną torfowisko budzi się do życia, latem łatwiej dostrzec roślinność, a jesienią bór zyskuje bardziej nastrojowe kolory. Zimą ścieżka także może być atrakcyjna, choć warunki zależą od śniegu, oblodzenia i bieżącego utrzymania pomostu. Przed wyjazdem sprawdziłbym aktualne komunikaty Nadleśnictwa Nowy Targ, zwłaszcza po intensywnych opadach lub wichurach.
Nie przyjeżdżałbym tu wyłącznie po zdjęcie Tatr. Widok jest dodatkiem, a sednem wizyty pozostaje kontakt z torfowiskiem. Jeśli ktoś oczekuje długiej, sportowej trasy, może poczuć niedosyt. Jeśli natomiast chce zobaczyć rzadki typ mokradła bez całodziennej wyprawy, trudno o lepszy wybór w pobliżu Nowego Targu.
Jak zwiedzać, żeby nie szkodzić torfowisku
Rezerwat wymaga większej uważności niż zwykły park. Najważniejsza zasada jest prosta: poruszamy się wyłącznie po wyznaczonej ścieżce i pomostach. Nie zrywamy roślin, nie zbieramy żurawiny, nie płoszymy ptaków i nie zostawiamy nawet drobnych odpadów.
- Pies trzymaj na smyczy, jeśli przepisy i oznakowanie dopuszczają jego obecność na danym odcinku.
- Nie wchodź na torfowisko poza trasą, nawet gdy podłoże wydaje się suche.
- Nie używaj drona bez sprawdzenia obowiązujących ograniczeń i uzyskania wymaganych zgód.
- Zrezygnuj z głośnej muzyki, ponieważ cisza jest częścią wartości tego miejsca.
- Zabierz własną wodę i przekąskę, ale nie planuj pikniku na pomoście ani przy samej platformie.
RDOŚ w Krakowie opublikował w 2025 roku nowe zarządzenie określające granice, powierzchnię i cele ochrony rezerwatu. Dlatego starsze opisy w internecie mogą podawać nieaktualny obszar. Przy planowaniu wizyty kierowałbym się przede wszystkim bieżącym oznakowaniem na miejscu oraz komunikatami zarządcy terenu.
Najlepszy pomysł na pół dnia w okolicy Nowego Targu
Rezerwat dobrze połączyć ze spacerem lub przejażdżką w rejonie nowotarskiego lotniska. Można zacząć od ścieżki przez torfowisko, później odpocząć przy trasach rowerowych, a resztę dnia przeznaczyć na poznawanie centrum Nowego Targu albo dalszy wyjazd w stronę Podhala.
Moja praktyczna rada jest taka, żeby przeznaczyć na wizytę nie tylko czas potrzebny na przejście pomostu. Najciekawsze rzeczy widać dopiero po zwolnieniu: kępę wełnianki, układ mchów, ślady wody na torfowisku czy zmieniającą się panoramę gór. To niewielka atrakcja, ale bardzo dobrze pokazuje, że przyroda Kotliny Orawsko-Nowotarskiej nie zaczyna się dopiero na wysokogórskim szlaku.
